Co naturalne, granice wszechświata rozsadza
Co sztuczne, samo się w sobie zapada
Goethe, Faust
Interwiew z fundatorem
Powrót do teraźniejszości
Piękno jest nieporówny- walne
Działanie bez wyboru
Translokacja
Badający umysł
Gdzie jest nasze miejsce na ziemi?
Fundacja jest dla mnie czymś zupełnie nowym, nową przestrzenią, w której być może realizuje się marzenie człowieka - marzenie o wolności, o twórczości, o przestrzeni, o radości, którą ta przestrzeń ze sobą niesie, o energii, którą daje kontakt z tym niezwykłym procesem, jaką jest twórczość. To jest to, co ja sam odczuwam jako absolutną konieczność.
Iwona: Powiedz mi, Krzysztof, czym jest Fundacja dla Was?
Krzysztof: Dla nas jest to pytanie: czym w ogóle jest fundacja? Mogę zupełnie szczerze powiedzieć, że nie wiem. Na pewno nie jest tym wszystkim, co obrosło wokół tego słowa. Jest dla mnie czymś zupełnie nowym, nową przestrzenią, w której być może realizuje się marzenie człowieka - marzenie o wolności, o twórczości, o przestrzeni, o radości, którą ta przestrzeń ze sobą niesie, o energii, którą daje kontakt z tym niezwykłym procesem, jaką jest twórczość. To jest to, co ja sam odczuwam jako absolutną konieczność.
Fundacja wyrosła z takiej konieczności, wyrosła z konieczności wykraczania poza granice tego wszystkiego, co uznaliśmy za możliwe. Jest dla mnie obszarem ludzkiego eksperymentu, który stawia najbardziej fundamentalne pytanie: o niezwykłość naszego życia, które dzisiaj, jeśli mu się przyglądamy uważnie, jest pospolite, szare i okrutne. Ja takiego życia nie chcę, nie chcę być świadkiem tego nieustannego cierpienia człowieka, zwierząt i wszystkiego, co istnieje. Ludzkość zgotowała taki los sobie i wszystkiemu, co żyje.
Chciałbym, żeby Fundacja, ta przestrzeń twórcza, wzięła pod opiekę wszystkie najbardziej wartościowe procesy, jakie zachodzą w człowieku, a więc: radość, piękno, twórczość i uczucie do wszystkiego, co nas otacza.
Jest ona dla mnie energią, która bierze pod opiekę człowieka ze wszystkimi stanami psychicznymi, i próbuje odpowiedzieć na pytanie czym te stany są, jak powstają, i czy człowiek może żyć bez tego wewnętrznego rozpadu, konfliktu i cierpienia? Tym właśnie jest dla mnie Fundacja.
Mogę powiedzieć, że trzeba ogromnej energii, by wkroczyć w obszar, o którym już dawno zapomnieliśmy. Bo zapomnieliśmy, że istnieje coś takiego jak wrażliwość.
Tym jest dla mnie Fundacja.
Iwona: Czy mogę zapytać o początek?
Krzysztof: Początek był, oczywiście, już wcześniej. Właściwie wszystko zmierzało do tego, aby Fundacja powstała, dlatego początkowo, kiedyśmy się znaleźli tu, w Sarbinowie, wśród lasów, stawialiśmy sobie pytanie: co to znaczy „żywa przestrzeń”? Dlatego, że przestrzeń staje się wtedy żywa, kiedy wszystko, co nas otacza, i nasze relacje z tym, co nas otacza, odzyskują swój pierwotny stan wolności i naturalności. Nie chodzi o jakieś przeciętne rozumienie ekologii, tylko o takie porozumienie z całą dziką naturą, która otwiera przed nami nieznane perspektywy, perspektywy nieznane nie tylko dla człowieka, ale też człowiek poprzez swoje przeobrażenie w zupełnie inną istotę, gotową do symbiozy, otwiera również niezwykłą przestrzeń dla każdego innego organizmu.
Iwona: To znaczy, że to właściwie na nas czekało?
Krzysztof: Zdecydowanie. Wydaje mi się, że człowiek doszedł do swojego punktu krytycznego w historii rozwoju cywilizacji, kiedy cywilizacja już bez wątpliwości zaczyna nam zagrażać, kiedy widzimy nieustanny proces zniszczenia na skalę niewyobrażalną
w dziejach Ziemi i ludzkości. Można, owszem, powiedzieć, że przecież Ziemia przechodziła różne katastrofy, ale nigdy te katastrofy nie były spowodowane przez inny gatunek.
Iwona: To znaczy, że budzimy się na krawędzi?
Krzysztof: Budzimy się na krawędzi. Można powiedzieć: nigdy nie jest za późno,
aby się obudzić.
Iwona: Zacząć można w każdym momencie.
Krzysztof: Tak. Można zawsze wsiąść do pociągu. On nie czeka, ale zawsze można do niego wsiąść, on nie pędzi, on jedzie.
Iwona: Zatrzymuje się na mojej stacji.
Krzysztof: Wsiądę lub nie. Ta zdolność do własnej decyzji, aby wsiąść do pociągu, który nazywa się życiem - każdy z nas ma tę wolność. Nie wiem nawet, czy to jest decyzja. Być może jest to istniejąca w nas potrzeba, która była tłumiona, z tego czy innego powodu, przede wszystkim przez sztuczne wyobrażenie o świecie i sztuczne wyobrażenie o tym, czym jest życie. Ale kiedy upadają te wszystkie wyuczone gesty, odruchy, to przyzwyczajenie, że wiemy czym jest życie, kiedy upada ta pewność siebie, pewność, że wiemy, wówczas stoimy wobec istotnego pytania, samorodnego pytania, które musi powstać: czym właściwie to życie jest?
Iwona: Pociągająca nas tęsknota.
Krzysztof: Tak. Każde dzikie zwierze tęskni za wolnością. My jesteśmy również częścią tego świata zwierzęcego, z tą samą tęsknotą do wolności, którą żeśmy sobie w zadziwiający sposób odebrali.
Myślę, że odpowiedziałem chociaż częściowo na twoje pytanie, Iwonko. Dziękuję.
Iwona: Dziękuję.