pl > Aktualności

Fundacja

Żywa Przestrzeń Twórcza

Co naturalne, granice wszechświata rozsadza
Co sztuczne, samo się w sobie zapada

Goethe, Faust

Aktualności

Antropocen

Antropocen i sztuka symbiozy

Antropocen jest epoką destrukcji spowodowanej ludzką działalnością. Zdumiewający jest fakt, że niszczymy świat jedyny, w którym możemy istnieć. Co dzieje się z ludzkim umysłem, że nie potrafimy dostrzec tego oczywistego faktu?

Stawiając pytanie o początek życia na ziemi poruszamy się w świecie hipotez i wyobrażeń. Ale czym właściwie jest życie? To pytanie musi obejmować nie tylko znane nam formy życia, ale również te nieznane, których nie jesteśmy w stanie rozpoznać.
Nasza wiedza o życiu jest ograniczona, nie możemy jednak pogodzić się z tym, co wiemy o nim; intuicyjnie czujemy, że życie zawiera bogactwo wykraczające poza nasze najśmielsze wyobrażenia. Rozsądek i uczucie mówi nam, że życie to coś więcej niż tylko ożywiona materia; uczciwie musimy przyznać, że nie wiemy czym ono jest. Pytanie o początek życia na ziemi traci swój sens, jeśli nie pojmujemy życia.

Dlaczego szukamy życia poza ziemią, na innych planetach? Motywy nasze nie są jasne, dręczy nas bowiem nieustanne uczucie wyobcowania i samotności.
Jesteśmy potwornymi drapieżnikami odpowiedzialnymi za wymieranie prawie wszystkich gatunków, nie dostrzegamy wystarczająco wrażliwie życia na naszej planecie; szukamy życia a zabijamy to, które jest nam najbliższe. Aby wynieść sondę w przestrzeń kosmiczną w poszukiwaniu obcych organizmów, musimy czerpać energię z zasobów naszej ziemi, i nie dzieje się to bez zniszczenia jej.
Do pytania czym jest życie, może nas zbliżyć tylko nasz własny organizm, który łączy nas z każdą znaną i nieznaną formą życia. Wszyscy mamy tą samą wspólną rzeczywistość, niezależnie jakimi instrumentami posługujemy się w kontakcie ze światem. Aby żyć trzeba mieć ścisły związek z rzeczywistością, która jest źródłem energii potrzebnej do podtrzymania życia. Ogranicza nas wyłącznie pamięć, nasze doświadczenie, które zawsze jest stare i przeszkadza w bezpośrednim kontakcie z nieustannie zmieniający się światem. Umysł żyjący w przeszłości jest uwięziony w czasie i nie może w pełni postrzegać Nowego, Nieznanego. Natomiast dla życia czas nie ma żadnego znaczenia.
Być może wymiar związany z czasem jest nierzeczywisty, stworzony jedynie przez myśl, która krąży nieustannie wokół przeszłości i próbuje sięgnąć w przyszłość.
Fundamentem myśli i świadomości jest pamięć. Pamięć jest śladem rzeczy minionych, istniejących jedynie w tym zapisie; jeśli zapis uległ deformacji pod wpływem wygenerowanych, nierzeczywistych wyobrażeń, to staje się on fikcją, złudzeniem.
Organizm aby przetrwać musi mieć kontakt z energią bez iluzji. Walczymy głównie o przetrwanie wiedzy, która jest niezbędna dla tożsamości, czyli iluzji, że ślad, który pozostał jest rzeczywisty i niezmienny. Walka o przetrwanie jest desperacką i absurdalną próbą utrzymania iluzji.

Antropocen
Do tej pory wydawało nam się, że żyjemy w geologicznej epoce Holocenu, jednak wpływ człowieka na ziemię jest tak głęboki, że możemy już mówić o nowym świecie sterowanym przez człowieka – o Antropocenie.
Cywilizacja zmieniła wyraźnie atmosferę ziemską, hydrosferę i biosferę. Mamy wpływ na wygląd i skład skorupy ziemskiej, nasze kopalnie i odwierty przeorują skałę na głębokość wielu kilometrów pozostawiając w niej trwałe rany.
Oddziałujemy na skały i minerały, wyprodukowaliśmy miliony ton aluminium, szkła, tworzyw sztucznych. Te sztuczne minerały są niezwykle odporne i mogą przetrwać tysiące lat w ziemi, mogą się gromadzić w osadach na dnie oceanów. Skały betonowe królują dziś niepodzielnie, możne je spotkać prawie wszędzie.
Miasta to właściwie lita powierzchnia betonu, cegły, szkła i ceramiki. Okruchy różnych materiałów budowlanych są roznoszone i transportowane na wszystkie obszary kuli ziemskiej.
Ziemia i jej atmosfera nasycone są tysiącami różnych związków chemicznych. Pestycydy, herbicydy, związki owadobójcze, dioksyny, związki farmaceutyczne, azotowe, cząstki radioaktywne przenoszone są w atmosferze na ogromne odległości i opadają na powierzchnię mórz i oceanów lub są przenoszone rzekami do nich.
Skolonizowaliśmy prawie cały obszar planety i dokonaliśmy głębokich przekształceń daleko poza nasz bezpośredni wpływ.
Poprzez świadome lub nieświadome introdukcje obcych gatunków roślin i zwierząt, i homogenizację i ujednolicenie struktury biologicznej na ziemi wpłynęliśmy na całą biosferę.

Jesteśmy nieprawdopodobnym drapieżnikiem o cechach nieznanych do tej pory w historii życia na ziemi. Odpowiedzialni jesteśmy za wymieranie coraz większej ilości gatunków, zagarniamy dla swoich potrzeb ogromną część produkcji biologicznej na ziemi, i zepchnęliśmy zupełnie na margines dzikie zwierzęta.
Zmieniliśmy radykalnie klimat uwalniając w procesie spalania niewyobrażalną ilość dwutlenku węgla i sadzy. Uruchomiliśmy procesy, które całkowicie wypadły spod naszej kontroli o nie dających się przewidzieć skutkach.

Antropocen jest epoką destrukcji spowodowanej ludzką działalnością. Zdumiewający jest fakt, że niszczymy świat jedyny, w którym możemy istnieć; co się dzieje z ludzkim umysłem, że nie potrafimy dostrzec tego oczywistego faktu? Jest to najpoważniejsze pytanie jakie może postawić sobie homo sapiens. Każdy z nas może zadać sobie to pytanie, ludzkość to ja. Wszyscy mamy ten sam umysł, różnice są powierzchowne, związane z kulturą, z odmiennymi środowiskami geograficznymi, z innymi cechami fizycznymi.
Czy w naszym umyśle może dojść do nagłej transformacji?
Pędzimy ku samozagładzie, i jest to bez znaczenia czy stanie się to za 100 czy 200 lat. Jeśli dzisiaj nie dokona się fundamentalna zmiana, to jutro może być już za późno. Wszystkie powierzchowne, pozorne rozwiązania polityczne, gospodarcze, techniczne, ekologiczne i psychologiczne komplikują tylko istniejący już nieporządek i prowadzą do następnych dramatów ludzkich, przyśpieszają rozpad i potęgują cierpienie roślin, zwierząt i człowieka.
Tragedią jest fakt, że nie potrafimy z nikim i z niczym współpracować.
Największą namiętnością człowieka jest niszczenie, nic tak nie wciąga i nie rozgrzewa emocji jak procesy destrukcji.
Świadomość ma tylko jedną funkcję – dzielenia wszystkiego na kawałki. Z procesów rozpadu świadomość czerpie energię dla własnego istnienia. Świadomość musi być aktywna - w przeciwnym razie znika. Źródłem świadomości jest myśl, która wykorzystuje nagromadzoną pamięć - i jest to pamięć generowana przez samą myśl.

Kolejnym pytaniem jest: czym jest myśl i jak ona powstaje?
Ludzki mózg musi być aktywny, ale ma to sens tylko wtedy, gdy zajmuje się rzeczywistością. Natomiast myśl wykorzystując energię mózgu dla własnych potrzeb, wytwarza iluzję i odrywa cały organizm od rzeczywistości. Powstaje obłędna sytuacja samo-destrukcji; mózg walczy nie o przetrwanie organizmu, lecz o przetrwanie świadomości, czyli o utrzymanie iluzji.
Mózg (organizm) może uwolnić się z tej obezwładniającej go funkcji, jeśli odmówi posłuszeństwa reagowania na bodźce narzucone przez myśl, która dzieli pamięć na odczucia przyjemne lub przykre. Lęk jest silnym, przykrym sygnałem zmuszającym mózg do działania; organizm czuje się zagrożony, ale prawdziwym źródłem zagrożenia jest sama myśl. Lęk znika, kiedy mamy kontakt z rzeczywistością.
Najpierw jest percepcja, widzenie tego co jest. Wszystkie zmysły są przebudzone i jednocześnie współdziałają ze sobą. Po chwili włącza się rozpoznanie, pamięć i myśl, która próbuje zamknąć nieskończone, pierwotne uczucie kontaktu ze światem, w ograniczonym wymiarze pamięci, tego co przyjemne lub przykre.
Myśl zawsze jest zagrożona, bo nieustannie przeciwstawia iluzję rzeczywistości. Myśl znajduje się na pozycji przegranej, potrzebuje bowiem dla swojego istnienia energii, którą może czerpać tylko z rzeczywistości. Konfrontacja myśli z rzeczywistością zapisuje się w pamięci jako coś przykrego.
Myśl musi dokonać wysiłku, aby gromadzić pamięć i podzielić ją na przeżycia przyjemne i przykre. Świadomość jest tym co myśl o sobie wie, jak i tym co przed sobą ukrywa. Budzą się automatyczne reakcje, które są emocjami; każda emocja jest skrupulatnie zapisywana i staje się źródłem następnej reakcji. Tę automatyczną łatwość zapisu, myśl odczytuje jako coś koniecznego i przyjemnego, bo buduje złudzenie, że panuje nad rzeczywistością.
Myśl marzy o nieśmiertelności i nieustannie konfrontuje się ze śmiercią i porażką.

Zdolność manipulowania materią świadomość uznaje za inteligencję. Inteligencja to nie umiejętność manipulowania materią, ale jej zrozumieniem tak głębokim, że znika podział na materię ożywioną i nieożywioną; - rozumienie materii jest jej ożywieniem.
Zmuszenie jakiejkolwiek cząstki materii, aby była nam posłuszna jest manipulacją i iluzją, że jesteśmy oddzielną panującą cząstką wszechświata. Ta iluzja jest destrukcyjna, odpowiedzialna za zniszczenie ziemi.
Potrzebna jest inteligencja, aby odróżnić iluzję od rzeczywistości. Jasność widzenia jest koniecznością i prawem życia. Iluzja jest śmiertelną pułapką.
Niszcząc ziemię, unicestwiamy coś, co jest absolutnie niepowtarzalne. Odpowiedzialność jest gigantyczna. Inteligentny związek z materią może zmienić losy ziemi i wpłynąć na przyszłość wszechświata.
Inteligencja z całą pewnością nie jest wytworem myśli. Myśl stworzyła obserwatora (ego) i rzecz obserwowaną; „ja” widzę świat, „ja” obserwuję to co mnie otacza, „ja” mam przekonanie, że jestem rzeczywistością. Podział na „ja” i świat dokonuje się w naszym umyśle – i to jest właśnie iluzja. „Ja” jest nierzeczywiste. Inteligencja nie jest właściwością ludzkiego umysłu - nie jesteśmy inteligentni dopóki żyjemy w ułudzie.

Czym jest ludzki umysł? Jest ograniczoną przestrzenią myśli, intelektem, logiką lub jej brakiem.
Poruszanie się w wymiarze czasu jest domeną naszego umysłu. Ruch myśli dokonuje się w czasie. Wydaje się, że pamięć, wiedza i doświadczenie są niezbędne; lecz przeszłość jest jedynym wymiarem, w którym może istnieć myśl.
Myśl wyobraża sobie rzeczywistość, prognozuje i zmierza ku przyszłości, jej aktywność wytwarza czas. Inteligencja jest wymiarem bez czasu, bez myśli i obserwatora.
Umysł uwolniony od fragmentów, podziału i identyfikacji jest w kontakcie z rzeczywistością, znika wtedy podział na umysł i świat. Jest tylko świat - i jest on nieznany. Inteligencja rodzi się wtedy, gdy znika dualizm, „ja” i świat; jest wymiarem wolnym od ścierania się przeciwstawnych sobie sił, od fragmentów i sprzeczności.

Żywa Przestrzeń Twórcza | | Mapa strony | Fundacja zaprasza