Co naturalne, granice wszechświata rozsadza
Co sztuczne, samo się w sobie zapada
Goethe, Faust
Spotkania i Rozmowy
Plakaty
ŚWIAT 3000
analog - dialog
Była sobie sałatka...
Chaos czy Tanatos?
Sztuka Życia
Antropocen
Lotny umysł to lotne ciało
Las jest horyzontem zdarzeń
Nieodgadnione pomiędzy krokami
od tolerancji do hipokryzji
STARE BIELICE
analog - dialog ii
Czy jestem Światem?
Wrażliwe zmysły to początek sztuki
sztuka i kryzys rzeczywistości ziemia to nie miejsce dla cyborga
sztuka przetrwania i symbioza
Postdigitalny umysł
Uczucie i piękno motywacją do życia
Milczenie Ziemi
Lotny umysł to lotne ciało
Możemy jednak zamknąć za sobą drzwi od pokojów wypełnionych przeszłością i przestać ścigać uciekające sny. Lotny umysł nie unosi się nad trzęsawiskami konającej cywilizacji, ani nie płacze nad próchniejącymi obrazami pamięci, nie błąka się w ciemnościach bez światła, ani nie bierze rozbłysków w oku i ślepych wyładowań w neuronach mózgu za przejaw słonecznej mądrości.
Dla niego materia jest domem, wnika w nią, przenika na wskroś, leci na skrzydłach wiatru, otwiera skórę, wchłania powiew nowego tlenu i zmienia zaklęte w kamień ciało w coś, co nie jest tylko ezoterycznym bełkotem.
Lotny umysł to inne serce, wybuchają w nim pytania słonecznej przyszłości. Po raz pierwszy ogień nie parzy, jest dalekowzroczną mądrością materii. Uwalnia wszystko co żyje z oczadziałej skorupy myśli. Ułuda traci witalność, stygnie, aż staje się tylko nudną zmarzliną.
Przenika nas jeszcze chłód poranny ale mamy przed sobą wszech-ogarniającą zieloność dnia.
Zdjęcia wykonali: Robert Bloomfield i Yuko Asamura